Muchomor czerwony (Amanita muscaria). Grzyb w historii i religiach
Muchomor czerwony, znany jako Amanita Muscaria lub Fly Agaric to grzyb, który rośnie w okresie od sierpnia do listopada w lasach iglastych i liściastych. Głównie pod brzozami i świerkami, zwykle na kwaśnych glebach. Wygląda szczególnie pięknie w lasach brzozowych, gdy tworzy barwną kompozycję z białymi pniami i żółtymi liśćmi brzóz.
Muchomor czerwony (Amanita muscaria)
Barwny okaz z przepięknym kapeluszem to nie tylko ikona grzybowej krainy, ale i symbol w religii, mitach oraz kulturze. Wyobraźcie sobie starodawne mroźne noce na Syberii. Szamani, ubrani w futra reniferów, biegali po lasach, zbierając muchomory, by komunikować się z duchami! A teraz najlepsze – te renifery podobno też miały ochotę na świątecznego ‘grzybka’ i po konsumpcji zaczynały… latać. Przypadek? Nie sądzę.

Muchomory wśród plemion Syberii
Czerwone muchomory to zdecydowanie grzyby szamańskie. Syberia jest najświętszym regionem dla amanity. Liczne badania antropologiczne i etnobotaniczne, a także relacje więźniów wojennych i zesłańców syberyjskich dużo mówią o bogatej historii czerwono-białego grzyba na tamtejszych ziemiach. W 1730 roku została opublikowana relacja jednego z więźniów wojennych.
Trujące grzyby czy magiczna substancja dla wybranych?
Philip Johan von Strahlenberg był Szwedzkim oficerem niemieckiego pochodzenia, który żył pośród ludzi Syberii. Opisywał on zachowanie plemienia Koriaków, zamieszkujących Półwysep Kamczatki. Dostrzegł, że w czasie uroczystości lub biesiad zalewali wodą grzyby, a następnie pili uzyskany w ten sposób wywar. Wyobraźcie sobie, że muchomor, przed którym dziś wszyscy ostrzegają, opisując go jako grzyb trujący, był kiedyś bardzo pożądany, lecz nie każdy mógł po prostu zerwać go w lesie. Był to produkt klasy premium, niedostępny dla biedaków.
von Strahlenberg dostrzegł, to zastanawiając się, dlaczego Ci mniej zamożni nadstawiali miski kiedy bogacze oddawali mocz. Biedacy pili mocz bogaczy. Po co to robili? Taki mocz nasycony amanitą był uważany za potężniejszy w działaniu od samego grzyba, a pełen efekt miał utrzymywać się po przejściu nawet 4–5 mężczyzn.
Muchomor czerwony wprowadzał w niezwykły stan świadomości
Szamani z syberyjskich plemion przyjmowali muchomora w celu wprowadzania się w niezwykłe stany świadomości, które pozwalały im na kontakt z bogiem. Samo słowo „szaman” pochodzi z języka starożytnych ludów Syberii, zwłaszcza Kamczadałów i Koriaków. Szaman mógł nawiązać kontakt ze światem duchów i natury, dostarczając odpowiedzi, których potrzebowała społeczność. Kiedy pojawiały się pewne problemy, na przykład ktoś zachorował, szaman mógł skontaktować się ze światem duchów za pomocą pewnych sposobów, takich jak bębnienie, przyjmowanie psychodelików, medytacja lub post. Na Syberii starożytne ludy wykorzystywały moce grzyba, aby pomóc im wejść w trans i uzyskać odpowiedzi na nurtujące pytania od duchów.
Historia mówi nam, że halucynogenne właściwości tego grzyba są znane od czasów starożytności, na co wskazują malowidła skalne. Przedstawiają one szamanów przebranych za grzyby. Obecność muchomora głęboko zakorzenioną w historii potwierdza także mitologia indoaryjska, zapiski z religii starożytnych greków i wiktoriańskie kartki świąteczne.
Amanita muscaria w religiach
Aby zrozumieć znaczenie muchomora w kontekście religijnym, zaczerpnijmy nieco historii, by lepiej poznać naszego bohatera z czerwoną czapeczką.
Amanita muscaria był używany już 4 tys. lat temu w Azji Środkowej podczas rytuałów religijnych. Może być najstarszym na świecie środkiem rytualnym wśród praktyk szamańskich i religii na świecie. Szacuje się, że rytualne spożywanie tego grzyba sięga około 8000 lat p.n.e.
Zdaniem niektórych badaczy opisywana w Wedach Soma lub Haoma znane jako eliksir nieśmiertelności ma związek z amanita muscaria. Używano go 2000 lat przed naszą erą na terenach Iranu i Indii, by doświadczyć pojednania z Bogiem. Znaleziono pewne dowody, które wskazują na związek muchomora czerwonego z Buddyzmem. Wskazują na to biografie słynnych buddyjskich adeptów, pochodzące z XI i XII stulecia. Amanita służyła jako element pomagający w uzyskaniu stanu oświecenia.
Soma, czyli sekretny składnik eliksiru nie był oczywiście jasno określany, by zachować tajemnice oświecenia. Jednak po dogłębnej analizie, kilka cech pozwala domyśleć się, że chodzi o muchomora.
Najstarsza z czterech Wed (Rigweda) odnosiła się do Somy, czyli jednocześnie boga, rośliny, soku z rośliny i moczu kapłana, który ją spożył. Była opisywana jako soczysta i mięsista w czerwonym kolorze. Nie ma wzmianki o korzeniu, liściach, owocach, nasionach i kwiatach. Soma miała dawać nieśmiertelność, umożliwiać bezpośredni kontakt z Bogiem, a także wywoływać piękne, krystalicznie czyste wizje.
W mitologii słowiańskiej muchomor czerwony był uznawany za „grzyb bogów” i łączony z kultem Peruna, potężnego boga burzy i nieba. Słowianie wierzyli, że spożycie tego grzyba umożliwiało kontakt z boskimi siłami, a także wgląd w duchowy świat.
Magia prosto z lasów
Muchomor czerwony od wieków pełnił ważną rolę w różnych religiach, mitologiach i praktykach duchowych. Dzięki swoim właściwościom psychoaktywnym był używany jako święty grzyb w rytuałach szamańskich i symbolicznych. Pojawienie się grzybka w sztuce ludowej i religijnej sugeruje, że był postrzegany jako łącznik między światem ludzi i światem duchów. Amanita jest przykładem tego, jak naturalne substancje mogły wpływać na rozwój religii i duchowości.
Źródła:
- Babicki J. MUCHOMOR CZERWONY. Amanita muscaria. ENTEOLOGIA, PSYCHOFARMAKOLOGIA I TOKSYKOLOGIA.