Mikrodozowanie muchomora czerwonego (microdosing Amanita Muscaria)

W ostatnim czasie dużo słyszymy na temat panującego trendu mikrodawkowania grzyba amanita muscaria (ang. fly agaric). Nasi przodkowie raczej nie znali pojęcia „microdosing”. Czy suplementacja grzyba powszechnie uznanego za trujący może pozytywnie wpłynąć na nasze zdrowie i samopoczucie, a także wspierać zdrowie psychiczne? 

Mikrodawkowanie muchomora czerwonego (Amanita Muscaria, fly agaric)

Pomówimy sobie o tym co obecnie może dać nam mikrodozowanie Amanita Muscaria. To, co wydaje się nam nieświadomym jedzeniem trującego grzyba – dla innych może być nadzieją na znalezienie lepszego jutra. Ludzie wraz z rozwojem cywilizacji chowają głowy w piasek. Z powodu traum nie mówią o swoich problemach i cierpią na wiele chorób, a także uzależnień. Właśnie dlatego zrywają ten grzyb.

Arcyzioła i muchomor czerwony – leki czy trucizna?

Używanie amanity nie jest czymś nowym, tak naprawdę to media tak mocno spopularyzowały jego używanie. Czy nie wydaje wam się nieco dziwne umieszczanie w bajkach, grach, na ubraniach, poduszkach i plakatach grzyba uznawanego za najbardziej trujący? Od dziecka zakorzenia się w nas – NIE ZBIERAJ MUCHOMORA TO ŚMIERTELNY I TRUJĄCY GRZYB! Tak samo mówi się o konopiach. Nie uczy się dzieci, że z konopi można zrobić ubranie, a ich ziarno i olej to bogactwo dla naszej diety.

Od dziecka uczymy się, jak działa całe nasze ciało. Wiemy, czym jest układ oddechowy, krążenia, pokarmowy, limfatyczny, immunologiczny, endokrynny, płciowy, nerwowy, ruchowy i moczowy i tak dalej. Układ endokannabinoidowy zwykle odkrywamy sami, kiedy zaczynamy poszukiwać informacji na temat medycznej marihuany. Tak samo, ludzie sami szukają prawdy o muchomorach

Dlaczego ludzie sięgają po grzyb amanita muscaria?

Jedno z badań przeprowadzone na Uniwersytecie Gdańskim sprawdziło powody, dlaczego ludzie sięgają po muchomora:

 „W całej badanej próbie użytkowników muchomora czerwonego odnotowano około 18% osób ze zdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi. Co piąta osoba z grupy osób zażywających regularnie deklaruje, że otrzymała taką diagnozę, w grupie osób eksperymentujących odsetek ten jest podobny i wynosi 17%. Co dziesiąty badany ma zdiagnozowane zaburzenia lękowe, a około 8% depresję. Są to najczęstsze diagnozy w całej próbie oraz w grupie osób eksperymentujących, jak i zażywających regularnie” – czytamy w badaniu.

Muchomory i psylocybina

Badani ze zdiagnozowanym zaburzeniem psychicznym najczęściej korzystają w tym zakresie z farmakoterapii i psychoterapii. Około 35% próbuje radzić sobie z zaburzeniem poprzez autoterapię – samoleczenie. Nieco mniejszy odsetek wskazuje na medytację – 23,5%, zdrowe odżywianie – około 18% czy kontakt z naturą – około 6%. Badani decydują się też na korzystanie z innych sposobów radzenia sobie z zaburzeniem psychicznym, około 30% zażywa muchomora czerwonego, a około 18% psychodeliki.

amanita musaria mikrodawkowanie

Skąd wynikają korzyści z mikrodozowania?

A teraz omówmy, jak to się dzieje od podszewki – poznajmy składniki aktywne muchomora czerwonego. Muscymol jest analogiem strukturalnym naturalnie występującej w organizmie substancji, której pełna nazwa najczęściej przedstawiana jako GABA. Jest to klasa receptorów, które reagują na neuroprzekaźnik kwas gamma-aminomasłowy, główny związek hamujący w ośrodkowym układzie nerwowym. Odgrywają one kluczową rolę w regulacji neuronów w całym układzie nerwowym. 

Około 20-40% synaps w ośrodkowym układzie nerwowym to synapsy GABAergiczne, kluczowe dla działania układu nerwowego. Są powiązane z regulacją poziomu lęku i reakcjami stresowym. Muscymol, analog GABA, przez podobieństwo strukturalne, może aktywować receptory (stać się agonistą receptorów GABA), zwiększając poziom serotoniny i acetylocholiny oraz obniżając noradrenalinę. To otwiera możliwości badawcze, dotyczące leczenia zaburzeń opartych na mechanizmach kontrolowanych przez GABA, takich jak zaburzenia somatyczne.

Mikrodawkowanie – co mówią badania?

Co mówią badania naukowe na temat skuteczności Amanita Muscaria? Nie mamy, ich wiele (powód jest raczej jasny). Jest jednak na świecie kobieta, która przypadkiem stworzyła ogromne badanie ankietowe zbierając ochotników cierpiących na setki schorzeń – od ciężkich uzależnień do trudnych w gojeniu ran, łuszczycy czy chorób neurodegeneracyjnych takich jak Alzheimer. Jest nią Baba Masha, doktor nauk medycznych, specjalizuje się w pediatrii oraz położnictwie i ginekologii. Posiada również tytuł licencjata inżynierii chemicznej. Od 2013 roku prowadzi rosyjskojęzyczny podcast „Radio Psychedelix”.

“Mikrodozowanie muchomora czerwonego” – kim jest Baba Masha?

Baba Masha jest autorką książki „Mikrodozowanie muchomora czerwonego” (ang. Microdosing with amanita muscaria), w której dokumentuje doświadczenia ponad 3000 ochotników stosujących mikrodozowanie muchomora czerwonego (Amanita muscaria). Publikacja ujawnia potencjał leczniczy tego starożytnego grzyba, opisując jego zastosowanie w leczeniu różnych schorzeń oraz wpływ na odczuwanie wartości i znaczenia własnego życia. Książka zawiera również praktyczne porady dotyczące bezpiecznego identyfikowania, zbierania, przygotowywania i konserwowania muchomora czerwonego, a także przepisy na nalewki, herbaty, oleje i maści. Baba Masha mieszka w lesie, w północnej Kalifornii. Historia, jaka wiąże się, z tą książką jest niesamowicie wzruszająca. Nie jest to jej prawdziwe imię, kobieta musi chronić swoją tożsamość – Federacja Rosyjska zakazała dzielenia się wiedzą na temat Amanity. Częściowo dlatego, że ujawnia ona rosyjskie podejście do enteogentów – świętych i psychodelicznych roślin.

Jak powstała ta książka?

W podcaście Biophilia opowiedziała, że kiedy była dzieckiem, widywała grzyba w lesie, jednak jej rodzice kazali nie patrzeć w jego stronę. Za czasów rządów okrutnego dyktatora Józefa Stalina syberyjskie plemiona były wysiedlane i mordowane. Dzieci odbierano rodzinom, by nie mogły kontynuować wcześniejszych zwyczajów. Wraz z tym znikała cała kultura, legendy, a także wcześniej obecna amanita. Doktorka pochodzenia rosyjskiego nie planowała tej książki. Przypadkiem wypróbowała na sobie amanitę z powodu dokuczliwego bólu pleców, na który nie mogła znaleźć lekarstwa, a później znaleźli się kolejni ochotnicy. Są to jedynie badania ankietowe, lecz powszechne uznanie muchomora czerwonego za truciznę nie daje perspektyw na przeprowadzenie badań klinicznych. Nikt dotychczas nie chciał kontynuować badań Baby Mashy w formie klinicznej. Warto wiedzieć także, że amanity nie da się hodować samodzielnie z racji głębokiej symbiozy z układem korzennym drzew leśnych. Wyobrażacie sobie chodzenie po lesie i zbieranie muchomorów na potrzeby badania klinicznego?

Redukcja szkód dzięki amanicie

Jesteście gotowi by poznać wyniki – co daje mikrodawkowanie amanity? Oto one. 

87% (874 osoby) badanych cierpiących na kliniczną depresję i przewlekłe zmęczenie szybko odnotowało pozytywne skutki wynikające z zażywanych mikrodawek. Tylko 10% (100 osób) badanych nie odczuło niczego, a 3 % (25 osób) miało efekty negatywne. U większości pojawiły się: chęci do życia, większy balans i harmonia, spokojna radość bycia, redukcja agresji i autoagresji, redukcja zazdrości oraz krytycyzmu, większa odwaga w działaniu, zmiana priorytetów, analiza i konstruktywne przemyślenie mentalnych traum, zredukowane poczucie inflacji ego, zmiana stylu myślenia, polepszenie komunikacji czy koniec kryzysu duchowego.

58 osób zamieniło antydepresyjne leki na susz muchomora, z czego 60% (35) osób od razu z pozytywnymi rezultatami, 19% (11) osób stopniowo, również z sukcesem, 7% (4) od razu z negatywnymi efektami i 14% (8) osób stopniowo z negatywnymi skutkami. 

Aż 89% (42) uczestników eksperymentu, którzy zamienili tradycyjne farmaceutyki na naturalną medycynę odnotowało ‘świetne rezultaty’. 11% (5) osób nie odczuło pozytywnych prozdrowotnych zmian i powróciło do farmaceutycznych antydepresantów.

Jak porzucić alkoholowe nalewki?

Kolejną trudną w leczeniu przypadłością, z którą ludzie walczyli za pomocą amanity był alkoholizm: 35% (136) wyszło z nałogu, 50% (192) ograniczyło go, 15% (57) osób nie miało żadnych rezultatów. Aż 89% (184) osób miało stabilną długotrwałą poprawę sytuacji. Tylko 11% (23) osób wróciło do wcześniejszego destrukcyjnego stylu życia i poprzedniej nadmiarowej ilości konsumowanego alkoholu. Tak wysoki procent skuteczności w przypadku choroby alkoholowej, to największe odkrycie tego badania.

Grzyb amanita muscaria w rzucaniu palenia

Korzyści odniosły także osoby uzależnione od papierosów: 18% (36) osób całkowicie rzuciło palenie dzięki mikrodawkowaniu. 6% (11) narzekało na pogorszenie sytuacji, czyli zwiększenie ilości palonego tytoniu, mimo stosowanego mikrodawkowania.

Tutaj opowiem Wam prawdziwą historię kobiety, która wiele lat paliła papierosy. Bardzo chciała skończyć z nałogiem, próbowała plastrów, książek i niestety bezskutecznie. W końcu przyszedł czas, gdy była wolna od nałogu już tydzień. Udała się z przyjaciółmi i swoim partnerem na leśną podróż z amanitą. W trakcie podróży poprosiła swojego partnera o papierosa. Ten nie chciał dać jej papierosa, tłumacząc, że przecież minął już tydzień i wszystko na marne. Ona jednak czuła, że musi zapalić. Powiedziała, że muchomor nakazał jej pożegnać się z paleniem na zawsze. Po długich namowach otrzymała upraginoną fajkę. Spaliła papieros do połowy, przyglądając się dokładnie białej pałeczce. Zaczęła uświadamiać sobie, że biel to kolor śmierci, który zupełnie nie pasuje do jej kolorowej duszy. Muchomor powiedział jej: To koniec, musisz teraz pogrzebać połowę tej białej pałeczki i pożegnać się z nią na zawsze. Grzyb powiedział: Obróć się za siebie – a tam ukazał się jej leśny dół obłożony kamieniami – umieściła w nim niedopałek, zakopała go i od tamtego dnia nie zapaliła już nigdy więcej.

Co tak naprawdę jest trucizną?

Skuteczność amanity w książce Baby Mashy została potwierdzona również w leczeniu uzależnień od takich substancji jak kokaina, opioidy, amfetamina oraz syntetyczne kannabinoidy (tj. HHC). Mimo że są to badania ankietowe, a nie kliniczne poziom wyjścia z uzależnienia jest niesamowity – na poziomie 70-86%. Lekarka podkreśliła, że tam skąd pochodzi, na terenach wschodniej Syberii nie ma osoby, która nie pije alkoholu. Dodała także, że podczas prowadzenia badań nad amanitą w grupie kilku tysięcy osób nikt nie ucierpiał. Jak zaś wyjaśnić, że trujący grzyb nie zabił, kiedy legalny alkohol zabija każdego dnia? Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z czerwca 2024 roku, spożycie alkoholu było odpowiedzialne za około 2,6 miliona zgonów na świecie w 2019 roku, co stanowiło 4,7% wszystkich zgonów.

Oznacza to średnio około 7 123 zgony dziennie spowodowane przez alkohol.

Czy microdosing to nasza przyszłość?

Mikrodozowanie muchomora czerwonego to temat, który w ostatnich latach zyskuje na popularności w kręgach poszukiwaczy alternatywnych metod poprawy samopoczucia i kreatywności. Jednak wiemy, że ten charakterystyczny grzyb, z pięknym czerwonym kapeluszem pokrytym białymi plamkami, od wieków fascynuje entuzjastów natury. Znane nam dziś mikrodozowanie polega na przyjmowaniu niewielkich dawek, które nie wywołują halucynacji, lecz mogą pozytywnie wpływać na nastrój, koncentrację oraz kreatywność, a także wspierać walkę z uzależnieniami. Natura zawsze daje nam coś, co próbuje się nam odebrać. Dbajcie o siebie kochani.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie ma na celu zachęcać do spożywania muchomora czerwonego. 

Źródła:

  1. Piętak-Chrustofiak M., Brohs D. (2023). Studia Paedagogica Ignatiana. Zjawisko zażywania muchomora czerwonego (amanita muscaria) wśród uczestników internetowych grup dyskusyjnych. Z linku: https://apcz.umk.pl/SPI/article/view/41827
  2. Borowski W. (2023). Święty Grzybóg. Przełomowe badania na temat mikrodawkowania. https://swietygrzybog.blogspot.com/2023/03/mikrodawkowanie-w-amerykanskim-stanie-i.html
  3. Biophilia – Facts About Plants, Animals and Fungi. (2023). Why Micro-dosing Amanita muscaria (the Fly Agaric) May Help You! Full Interview with Baba Masha. Z linku: https://www.youtube.com/watch?v=13Uw67GNyAw&t=1330s